Kellan Lutz ma nadzieję, że niebawem przestanie być postrzegany wyłącznie jako umięśniony przystojniak. Aktor, znany z kinowej serii "Zmierzch", zaapelował, aby nie traktować go jak "kawał mięsa".
- To oczywiste, że nie chcę, aby traktowano mnie jak kawał mięsa przez kolejne lata mojej kariery - oświadczył Lutz. - Chce mi się śmiać, gdy ktoś zaprasza mnie do talk show, a potem, przed kamerami, prosi, abym zdjął koszulkę.
Myślicie, że uwolni się od swojego wizerunku?







może kiedyś to się zmieni ale pewnie dopiero po zakończeniu całej sagi Zmierzchu
a na razie to sam siebie kreuje na Kawał Mięsa