Robsten są w Rio de Janeiro, gdzie zaczynają się zdjęcia miesiąca miodowego Edwarda i Belli. Oprócz ekipy i głównych bohaterów znalazła się też tam Stephenie Mayer, która będzie czuwać nad całą produkcją.
RobSten widziani byli w samolocie (jedna fanka obok nich siedziała) i w hotelu. Według doniesień fanów pod hotelem stał tłum ludzi. Na początku Robert wyszedł do okna, ale zobaczył paparazzi i szybko się schował. Kristen tylko tam mignęła.
Za to jedna dziewczyna, która powiedziała, że nie jest fanką spotkała parę w hotelu, bo jej rodzina wynajęła tam pokój i tak się złożyło, że za sąsiadów ma Robsten! Odkąd poznała ich osobiście, zmieniła o nich zdanie. Przeczytajcie relację: „Jestem z Sao Paulo i zatrzymałam się w tym samym hotelu co Robert Pattinson i Kristen Stewart…
"Nie jestem fanką sagi, ale rozpoznaję tych aktorów. Znalazłam ich na obiedzie wraz ze Stephenie Mayer i jakąś dziewczyną, która siedziała z nimi przy stole. Nie za bardzo rozumiem angielski, chociaż trochę europejski akcent tej dziewczyny ale poznałam to, że są bardzo mili. W hotelu mnie spytali, czy jestem fanką i prosili aby ich nie niepokoić. Nie miałam z tym problemu. Szanują ich przestrzeń i prywatność. Kristen zbliżyła się do mnie, obok kelnera i zrozumiałam, że mnie pozdrawia, uśmiechnęłam się do niej. Potem zaczęła rozmawiać z tą dziewczyną i nic nie zrozumiałam, a Stephenie i Robert siedzieli i patrzeli na nią, szczególnie Robert dużo (nie przesadzam). Wiele dziewczyn, które są fankami chciałyby być na moim miejscu. Mogę powiedzieć tylko, że Kristen jest piękną dziewczyną i spotyka się z Robertem. Są dla siebie bardzo czuli, a Robert bardzo ją kocha."






