Jeżeli myślicie, że Robert Pattinson i Kellan Lutz są jedynymi przystojniakami, którzy zagrają w kolejnej części Zmierzchu, to jesteście z błędzie. Na horyzoncie pojawił się właśnie ten trzeci, któremu producenci już wróżą wielką karierę.
To 20-letni Jamie Campbell Bower, świeżo eksportowany do Hollywood prosto z Londynu. Młody aktor zagrał jak do tej pory w kilku całkiem niezłych filmach. Brytyjczyk wystąpił u boku Johnny'ego Deppa w obrazie Tima Burtona - Sweeney Todd, w którym zagrał Anthony'ego Hope'a oraz w produkcji RocknRolla, którą wyreżyserował były mąż Madonny, Guy Ritchie, jednak jego agenci liczą, że prawdziwą sławę przyniosą mu dopiero jego kolejne projekty. Jamie zagra bowiem w kontynuacji Zmierzchu, New Moon, która wejdzie na ekrany naszych kin już w listopadzie. Bower wcieli się w filmie w rolę lidera rodu wampirów Volturi - Caiusa. Będziemy mogli zobaczyć go też w końcowych dwóch filmach z serii Harry Potter - Harry Potter And The Deathly Hallows, w których zagra Gellerta Grindelwalda. Ale to dopiero za dwa lata.
Jest szansa, że ten sympatyczny chłopak z potarganymi włosami, zyska sobie rzesze wiernych fanek?






