Basista Muse, Chris Wolstenholme, nie jest do końca przekonany, czy kawałki grupy powinny się znajdować na ścieżce dźwiękowej ekranizacji sagi "Zmierzch".
Jak na razie ukazały się 3 filmy z serii i w każdym z nich znalazł się jeden utwór zespołu.
- Nie wiem, czy to jest fajne - wyznał artysta. - Ale czasem po prostu trzeba korzystać z okazji, żeby pokazać swoją muzykę. Czasem nawet trzeba sprzedać duszę.
A Wy się cieszycie, że Muse nagrywa kawałki do "Zmierzchu"?






a ten utwór jest poprostu boski :D