« poprzedni następny » Cytat #119
- Zobaczyłem w twoich oczach, że przyjmujesz moje straszne wyzwanie bez
zastrzeżeń. A poinformowałem Cię przecież, że Cię nie chcę! Czy mogłem
powiedzieć coś bardziej nieprawdopodobnego, coś bardziej absurdalnego!
Potrzebowała Cię każda komórka mojego ciała!
To co mówił teraz, brzmiało nieprawdopodobnie. Tak nieprawdopodobnie, że nadal niewiele do mnie docierało.
Edward, położył mi, dłonie na ramionach. Nawet nie drgnęłam.
- Bello, powiedz mi, proszę, jak to się stało?
Miałam dosyć. Łzy wezbrały we mnie nagłą falą, by niespodziewanie trysnąć na moje policzki.
- Wiedziałam - wyszlochałam. - Od początku wiedziałam, że śnię.
- Ach! Jesteś niemożliwa! - Edward zaśmiał się krótko, sfrustrowany. -
Jak mam Ci to przekazać, żebyś i tym razem mi uwierzyła? Nie śpisz i
nie umarłaś. Jestem przy Tobie. Kocham Cię. Słyszysz? Kocham Cię!
Zawsze Cię kochałem i zawszę będę Cię kochał. Odkąd Cię porzuciłem, nie
było sekundy, żebym o Tobie nie myślał. To, co powiedziałem w lesie,
było świętokradztwem.
Źródło: Księżyc w Nowiu
Komentarze
Bella jest taka śmieszna;)





